dołączyła dziś bransoleta
Obserwatorzy
niedziela, 1 września 2013
coś do kompletu
do kolczyków z kuleczką zrobionych całkiem niedawno
a do kolczyków świderków dołączyły dwie następne pary
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
komplecik dla pani Izy
w turkusach z odrobiną różu...
a skoro jestem przy turkusach, to wyszydełkowałam jeszcze taką bransoletę i ponownie ją zszyłam tym sposobem
piątek, 23 sierpnia 2013
świrki
wiem wiem... długo mnie bardzo nie było... życie realne ciągnęło za nogawkę w postaci remontu mieszkania :)
kilka tygodni nie miałam igły, ani szydełka w dłoniach, aż się martwiłam, czy jeszcze potrafię :)
na rozruszanie zrobiłam kilka wersji świrkowych kolczyków
autorka wzoru- June Huber
kilka tygodni nie miałam igły, ani szydełka w dłoniach, aż się martwiłam, czy jeszcze potrafię :)
na rozruszanie zrobiłam kilka wersji świrkowych kolczyków
autorka wzoru- June Huber
czwartek, 25 lipca 2013
z piekła rodem :)
wisior z piekła rodem... nie ja ;)
w takich ostrych kolorach jeszcze nic nie robiłam, powstał wisior z serii "po mojemu"
w takich ostrych kolorach jeszcze nic nie robiłam, powstał wisior z serii "po mojemu"
oraz kolczyki do kompletu
powstało też kilka maleńkich pierścionków
wtorek, 23 lipca 2013
po mojemu
po miesiącach inspirowania się pracami i wzorami innych, chyba każdy zaczyna kombinować po swojemu
wpadłam na sposób obszycia kamienia, którego nie widziałam nigdzie indziej, a który bardzo mi się spodobał
mam nadzieję, że Wam także :)
wpadłam na sposób obszycia kamienia, którego nie widziałam nigdzie indziej, a który bardzo mi się spodobał
mam nadzieję, że Wam także :)
sobota, 20 lipca 2013
jeszcze raz...
... zrobiłam haftowaną bransoletę...
ale na ręku wygląda jak należy :)
i labradoryt w metaliczno-miedzianej oprawie
baza pochodzi z , że tak powiem- recyclingu, więc się trochę bardziej, niż powinna- skręca...
wyhaftowałam też dwa kolejne wisiory
szary
oraz kilka komplecików z kuleczkami w roli głównej
piątek, 12 lipca 2013
haftowana bransoleta
zajęła mi kilka dobrych dni, bo wcześniej czegoś takiego jeszcze nie robiłam... ale zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz, nie?
z założenia miała nie być słodko-babcina.... użyłam więc wszelkich metalicznych kolorów jakie tylko znalazłam...
z założenia miała nie być słodko-babcina.... użyłam więc wszelkich metalicznych kolorów jakie tylko znalazłam...
sobota, 6 lipca 2013
tętniące serce z labradorytu ...
... w chłodnej metalicznej oprawie
to jakby żyjące serce zakute w chłód żelastwa...
jakoś bliska jest mi ta idea...
a wisior bardzo mi się podoba...
kilka dni temu zrobiłam też wisior z poskręcanego trójkąta.... do tej formy jeszcze wrócę...
... oraz taki słodki pierścionek z kaboszonem z tajemniczym napisem :)
to jakby żyjące serce zakute w chłód żelastwa...
jakoś bliska jest mi ta idea...
a wisior bardzo mi się podoba...
kilka dni temu zrobiłam też wisior z poskręcanego trójkąta.... do tej formy jeszcze wrócę...
... oraz taki słodki pierścionek z kaboszonem z tajemniczym napisem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































